Ariana | Blogger | X X X X

09 lutego 2019

Co tak, co nie


Oceniam teksty publikowane i niepublikowane oraz na bieżąco aktualizowane, zawieszone i zakończone. Uderzać tylko z prozą. Nie jestem fanką oceniania fanfiction, jeśli nie znam kanonu (pytać). Najchętniej przytulę coś mrocznego lub fantastykę naukową, ale podbijać ze wszystkim. Moje osobiste animozje nie mają wpływu na ocenę. W przypadku opowiadań nie polecam zgłaszania się z mniejszą ilością rozdziałów niż pięć (z prologiem/preludium). Z nową Trylogią Sienkiewicza też nie tutaj. Za to z miniaturami jak najbardziej. Hasło: Battlestar Galactica. Nie oceniam RPG. Gryzę za zignorowanie regulaminu. Przed zgłoszeniem proponuję zapoznanie się z moimi ocenami.

0

13 lipca 2016

Jak



 Doceniam oryginalność, dopracowany świat przedstawiony, research. Mile widziane mózgi postaci (używanie ich to już w ogóle). Przytulę za przestrzeganie praw fizyki (matki królowej nauk) i bycie za pan brat z biologią. Mam alergię na ekspozycje, streszczenia, stereotypy, uogólnienia. Cenię naturalność, wiarygodność. Szukam logiki niczym pan Spock. W rozsądnych dawkach dramatyzm jest w porządku. Psychologia postaci to podstawa. Nie marzy mi się czytanie o robotach. Dobrze czuję się w interpunkcji. Pomagam w walce z nadprzecinkozą bądź skutkami głodu (przykrymi dla wszelkich kreseczek). Tępię techniczne usterki. Na ogół znajduję podwójne spacje, pochłonięte wcięcia akapitowe czy inne potworki, a także wyłapuję paskudne ortografy. Jednak przede wszystkim skupiam się na fabule. Dostrzegam progres. Kanonu bronię jak niepodległości (gdy błędy wynikają z niewiedzy, a nie ze świadomych zmian czy wybrania AU). Można mnie kupić nawiązaniami i aluzjami. Doszukuję się drugiego dna. Ocena nigdy nie jest w pełni obiektywna. Na ogół mam duże oczekiwania. Nie tracę nadziei do końca. Nie każde poczucie humoru do mnie trafia. Porównuję pierwsze posty z ostatnimi. Łatwo się przywiązuję do postaci. Lubię cliffhangery, otwarte zakończenia. Z chęcią poczytam o aktualnych problemach społecznych, politycznych. Nie wypisuję wszystkich błędów. Biorę pod uwagę sugestie, ale nie chcę kagańca. Doceniam wzajemne zaufanie, nietrzymanie czytelnika_czki za rączkę, pozostawianie przestrzeni (wkładanie mi idei do głowy łopatą nie jest dobrym pomysłem). Lubię gify, jednak nie muszę ich umieszczać w ocenie, jeżeli sobie tego nie życzysz. Nie stronię też od ironii, ale i ją potrafię okiełznać. Jestem otwarta na dyskusje, ale tekst ma bronić się sam. Nie zmieniam łatwo zdania. Nie lubię się powtarzać. Nie boję się chwalić. Jak to mówią, język polski jest przyjazny – merda ogonkami! Popełniam błędy i nie zjem za wytknięcie ich (z klasą). Nie wypuszczam tekstu bez bety. Więc hej, opowiedz mi historię.

1